Ludzie odchodzą, zostają wspomnienia.
Moje refleksje nad przemijaniem. Była taka ulica – Był taki dom – Była taka rodzina….
Była taka ulica… Niby zwyczajna – a niezwyczajna, niby ta sama – a nie taka sama. Choć w nazwie nie zmieniona, w funkcji swojej zachowana, a w zabudowie rozpoznawalna – ale inna: mieszkańcami, nową scenerią i odgłosami toczącego się na niej innego życia. Próżno by pukać do domów, tak wielu już tamtych ludzi nie zastaniemy. Próżno by szukać najstarszych zabudowań – dawno zburzone. Próżno by nadsłuchiwać hałasu metalowych obręczy furmanek, wozów drabiniastych, fiakrów – nie nadjadą… Odjechały już w przeszłość […]
Tak rozpoczynają się osobiste wspomnienia zmarłej niedawno Marii Giłki, które opisała na łamach Almanachu Nowotarskiego. Tekst jest pełen plastycznych opisów naszego Miasta. Miasta którego już nie ma, ciekawych refleksji z nim związanych, własnych przemyśleń. Aby uczcić Jej pamięć, przypominamy artykuł w całości, żeby zadumać się nad przeszłością, nad przemijaniem.
